niedziela, 10 marca 2013

Jerzy Połomski - SP122

Okładki brak, są za to dwie zabawne piosenki.

Jerzy Połomski
etykieta:    Pronit SP122
nośnik:    Singel

      
    
1.    Ben Akiba
(Zygmunt Karasiński - Janusz Odrowąż)   

 2.    To wina Kopernika
(Jacek Szczygieł - Józef Prutkowski)   
Wykonawcy
    Orkiestra, Adam Wiernik (dyr)

Ballady przedmiejskie (1971)



Przy okazji szukam płyty winylowej "Zza kraty" Nigdy niesłyszałem

Stenia Kozlowska - 2



Kondycja, monofonicznego, egzemplarza sympatyczna, trzeba tylko ręcznie wydłubać, pojawiające się tu i tam cyknięcia i trzaski. Nie miałem na to sił i ochoty.
Okładka, podobna, do jednej z płyt CD z nagraniami artystki, ale zestaw nagrań daleko inny.



Czyli, chyba, płyta ukazała się w roku 1971.


"Tadziu, Tadziu, ja cię proszę, śpiewaj, śpiewaj"

Ubawiłem się do łez.






Zespół Reprezentacyjny - Śmierć za idee - Ballady Georgesa Brassensa (ARP 033)




Trafił się przyzwoicie, jak na tego typu wydawnictwa, grający egzemplarz. Rok wydania? 1986? Nie wiem, być może.

Jacek Kleyff




Zestaw nagrań taki jak widać na załączonym obrazku. 
Trafił się egzemplarz marnie nagrany, bardzo cicho - przez co całość mocno szumi. Bardzo nierówno grają kanały, jako że źródło nagrań było monofoniczne, wybrałem lepiej grający kanał i powieliłem.
Z śpiewem i grą na gitarze u Pana Jacka, że tak powiem, po spartańsku, ale nie o wirtuozerię tutaj idzie.

"Gejsza nocy...

... to ja"

Stał się cud, Universal - wydawca - wznawia na nośniku CD płyty Maryli Rodowicz. Ależ się cieszę.
O owych wznowieniach, na bieżąco można przeczytać tutaj, można też zapytać Panią Marylę o te wznowienia - od kuchni:
http://www.marylarodowicz.pl - zakładka forum. 
Zapewne wydadzą, za czas jakiś, płytę "Gejsza nocy". Dziś przypomnienie tego winyla, z egzemplarza w nie najgorszej kondycji - odrobinę podrapany egzemplarz.
Kapitalna płyta, wszystkie nagrania cudne, zero wypełniaczy, w postaci nagrań nieciekawych. 
Artystkę wspomaga zespół Police II, w ciekawym składzie.

"Dobranoc Panowie, obrączki na szczęście, pchły na noc" 





"Czas używa raczej cukru, niźli soli.
Niby nie jest źle, póki co,
bo się jeszcze chce wierzyć w to,
że najlepsze jeszcze będzie,
że przed Tobą, że nie minie i
nie przejdzie mimo, obok.
Znowu masz nowy frak.
Głowa, jak pełny bak,
i panienka znów mówi tak
"