sobota, 17 sierpnia 2013

Vox, Karel Wagner Group (1985) In The New Mood





Gdyby nie Interent, nigdy nie dowiedziałby się że, w byłej Czechsołowacji zespół Vox nagrał dwie płyty. To jedna nich.  


Klik Klik

Sobotnie zakupy

Jak powszechnie wiadomo, w sobotę do południa idę na spacer, którego droga wiedzie poprzez targowisko, na którym kupuję różnego rodzaju wydawnictwa muzyczne z lat dawno minionych.
Dziś kupiłem poniższe, są do kupienie na moich aukcjach na Świstaku. Zapraszam.














Nie wiedziałem że, Polton wydawał również taki nagrania.

Bardzo ciekawy wydawca FOLK TIME, ciekawe nagrania, zespoły, o ile ktoś lubi takie granie. Ładne wizualnie wydawnictwa. 






niedziela, 11 sierpnia 2013

SBB - Live 1993

Kupiłem ze względu na to że, nie znam innego polskiego wydawnictwa, które wydane zostało na taśmie Cro2 - chromowej. W dodatku jest to wydanie na dwóch kasetach. Ktoś znana podobne wydania? Chętnie o tym przeczytam.
Pozdrawiam szperaczy rzeczy ulotnych.







Top One - Remix 1991



Dla mnie, do dzisiaj, nieznane wydawnictwo. Widać tak miało być :-)
Ciekawe, bardzo, wydawnictwo gdyż, chyba, tylko w formie kasety audio wydano te nagrania w takich wersjach. Jeszcze nie słuchałem ale wkrótce posłucham. 
Kupiłem, tak jak to zwykle czynię w sobotę ale, tym razem nie na pobliskim pchlim targu ale, pewnie nie uwierzycie, w  nadmorskim kurorcie, w Międzyzdrojach.
Do kupienia były jeszcze, typowo "nadmorskie" pamiątki z wakacji, ciupagi, kierpce, wełniane stroje ludowe z Podhala, a nawet słynne oscypki. O muszelkach, które przez najbliższy rok będą nam, w zaciszu półki w pokoju przypominać o wakacjach nad morzem, nie wspominam. Te kupuję jak leci. Owszem,  są głuche jak pień, ale jak na nie spojrzeć, to człowiek czuje wiatr z nad morskich fal. I dobrze. Dla każdego coś miłego.


     

środa, 7 sierpnia 2013

Magazyn Muzyczny Non Stop 1972-1990






Non Stop – miesięcznik muzyczny wydawany w latach 1972–1990 w Warszawie, przez długi okres jako dodatek do Tygodnika Demokratycznego. Uznawane za  najbardziej wpływowe polskie pismo muzyczne lat 80.
"Założycielem i pierwszym, długoletnim redaktorem naczelnym pisma był Andrzej Tylczyński, znany autor tekstów piosenek. "Non Stop" był drugim w PRL (po "Jazzie") czasopismem poświęconym muzyce rozrywkowej. W latach 70. "NS" poświęcony był głównie muzyce pop, charakteryzował się też dużą liczbą felietonów i sztywnym językiem. Pismo poświęcało swoje łamy analizie twórczości wybitnych artystów rockowych ówczesnego świata zachodniego takich jak Pink Floyd, Led Zeppelin, Deep Purple, ale także wykonawcom polskim. W magazynie można było znaleźć czarno-białe zdjęcia idoli muzycznych, słuchanych wtedy w Polsce głównie poprzez rozgłośnie zachodnie i – w mniejszym zakresie – w Programie III Polskiego Radia.
Największe znaczenie pismo miało od 1983, gdy redaktorem naczelnym został Wojciech Mann, a razem z Janem Chojnackim i Romanem Rogowieckim zmienili jego profil na zdecydowanie rockowy. Szata graficzna oraz papier, na którym pismo było drukowane, odznaczały się niską jakością, mimo to miesięcznik zyskał duże uznanie, zwłaszcza wśród młodych ludzi. W piśmie, którego nakłady niejednokrotnie sięgały 100 tys. egzemplarzy, publikowali m.in: Roman Waschko, Piotr Kaczkowski, Jerzy Bojanowicz, Dariusz Michalski, Marek Gaszyński, Wojciech Soporek,Grzegorz Brzozowicz, Jan Skaradziński, Wojciech Staszewski, Filip Łobodziński.
W latach 80. rozluźnieniu uległ też język pisma, które wywierało duży wpływ na krajową scenę muzyczną. W 1986 roku pismo przygotowało koncert Rock Opole. Pod koniec lat 80. w telewizji ukazywał się program muzyczny Wojciecha Manna, Non Stop Kolor, nie miał on jednak związku z pismem. Redakcja "NS" organizowała także dla czytelników, a potem i dla dziennikarzy, coroczny plebiscyt na najpopularniejszych wykonawców, twórców, utwory i płyty, który cieszył się dużą popularnością.
W 1988 Non Stop przeszedł metamorfozę – wydawca wprowadził kolorową szatę graficzną, a także zmienił profil - poza tematyką muzyczną zaczęła się pojawiać ogólnokulturalna, a nawet polityczna, co nie znalazło akceptacji czytelników[2]. Przez ostatnie dwa lata (1988–1989) redaktorem naczelnym był znany muzyk Zbigniew Hołdys. Wraz z nim "NS" redagowali: Wojciech Soporek, Filip Łobodziński, Mirosław Makowski (grafik i dziennikarz) oraz Krzysztof Wacławiak.
Pod koniec 1989 Soporek, Łobodziński i Wacławiak (oraz większość zespołu) odeszli z "NS" i założyli nowy miesięcznik muzyczny – "Rock'n'Roll". Ostatnie sześć numerów "NS" wydane zostało pod kierunkiem Sławomira Gołaszewskiego z którym współpracowali m.in. Kain May (grafik), Adam Grzegorzczyk, Tomasz Ryłko, Włodzimierz Kleszcz i Korneliusz Pacuda. Odznaczały się wg Jana Skaradzińskiego przypadkową zawartością i nieprzejrzystą szatą graficzną". -  Wikipedia
Część numerów jest w formie fotografi, częśc w formie skanów. Do kompletu zabrakło numerów:
Non Stop 1974 brak pojedynczych stron z numerów 11 i 12
Non Stop 1977 brak numerów 01 05 06 08 09 12
Non Stop 1978 brak numerów 02 04 05 09
Non Stop 1979 brak numerów 03 06
Non Stop 1982 brak numerów 06 09
Non Stop 1984 brak numeru  06
(uzupełnienie brakujących numerów mile widziane)

sobota, 3 sierpnia 2013

Bonus

Dostałem, jako bonus, 10 kaset magnetofonowych. Miałem wyrzucić ale, okazało się że, kasety są nagrane, bardzo dobrze nagrane, przeważnie dużo lepiej niż, oficjalnie nagrane kasety, kiedyś do kupienia w sklepie. Niestety, nieopisano co jest nagrane na tych kasetach. Z tego co usłyszałem są to składanki, ale to może być mylny wniosek gdyż, przełuchałem kasety bardzo wybiórczo. Wkrótce przesłucham dokładnie, jak ktoś będzie miał ochotę rozszyfrować, kto gra i śpiewa będzie miał ku temu okazję gdyż, zamierzam zdgitalizować zawartość i podesłać do posłuchania.
Owszem są, dużo ciekawsze przyjemności w życiu, niż kasety magnetofonowe, przypadkowo nagrane, znalezione na pchlim targu ale, akurat, od czasu do czasu, kręci mnie taka zabawa.
Swoja drogą, nigdy nie mialem kasety C-100, miałem , C-90, C-120, co ciekawe owe C-100 jest na chromie. Ot zagadka, dla mnie.





piątek, 2 sierpnia 2013

Piątkowe zakupy

Są dni które warto zapisać w pamiętniku, takie jak ten dzień.

Jak powszechnie wiadomo, a jak nie to przypomnę, zakupy robię w soboty. Tym razem było inaczej.

Zerwałem się wcześniej z pracy, myślę sobie będzie dobrze, zdążę do domu, nie tylko przed weekendowym korkiem, będę w domu wcześniej niż małżonka, będę miał chwilę na odpoczynek i na przygotowanie obiadu żonie, podliżę się odrobinę, to w weekend bedę miał spokój.
Myślenie sobie, a życie jeszcze coś innego. Małżonka również skończyła pracę wcześniej, byliśmy razem w domu. No i zaczęło się, w wyniku podziału obowiązków mi przypadły w udziale, zakupy na weekend w pobliskim dyskoncie. Próbowałem negocjować, że żar z nieba leje się - bilsko 40 stopni - że może jutro z rana. Popatrzyłem nawet w niebo, licząc na to że, może dobra bozia pomoże. Nic z tego, dobry bóg wie że, nie ma się co mieszać pomiedzy małżonków.
Nie było rady, trzeba było iść po zakupy.
Droga do dyskontu wiedzie obok pobliskiego targowiska. Postanowiłem zatrzymać się na chwilę aby kupić coś do picia - skwar dziś z nieba był nieludzki. Zatrzymałem się przy stoisku, warzywa, mydło, widły i powidło, napoje, oraz co ciekawe kasety magnetofonowe. Wilelobranżowy kramik. Kupiłem po jednej sztuce. Jeden napój, jedna torba pełna kaset magnetofonwych.
W drodze powrotnej zawinąlem jeszcze do sklepu z piwami ;-)
Będzie dobrze, weekend zapowiada się pysznie.
Małżonka rada, ja szczęśliwy, czego jeszcze chcieć ;-)




Przepraszam bardzo, czy ktoś jeszcze kupuje płyty na plich targach? Jak tak, to napiszcie mi o tym. 

Doczytałem że, kaseta Dżem - 14 Urodziny, jest do kupienia na Allegro za 99 złotych. To jakiś żart jest? Przecież, chyba, sam już nie wiem, to jest znane wydawnictwo. Kupiłem dziś razem z innymi 50 kasetami, za 10 złotych. Z pośród kupionych kaset tylko ta jest mi bliżej znana, stąd fotka tej kasety na blogu. 
Cuda jakieś.......