piątek, 5 kwietnia 2013

Jaką to ja, dziś, w sklepie, płytę kupiłem?


Zagadka, wbrew pozorom, jest banalnie prosta.

[edycja]

Nie będziemy się, dziś, w łatwe zagadki bawić. Kupiłem tą płytę:




[zestaw byle jakich fotek, zrobionych na szybciora]

Wymarzyłem sobie, aby pierwszą edycję CD tej płyty, po ponad 31 latach, kupić, tak jak kupiłem pierwszą edycję winylową. Czyli w stacjonarnym, a nie wirtualnym, internetowym, sklepie. Takie, trochę, zboczenie, bo kto dziś kupuje płyty w normalnym sklepie? Płyty kupuje się głownie poprzez internet.
Ja chciałem kupić w rzeczywistym sklepie. Nie uwierzycie, pewnie, ale zakup tej edycji wyglądał tak samo, jak edycji winylowej lat temu 31.

W pierwszym odwiedzonym sklepie - Media Markt - otrzymałem informację, że ostatni egzemplarz sprzedali wczoraj. Pech. Pytam gdzie jeszcze mogę płytę kupić? Podpowiedzieli, że być może, kupię w sklepie Saturn, 
Lecę -  tak jak wtedy, przez pół miasta do innego sklepu. Niestety nie mają, ostatnia sztuka, według informacji z komputera, sprzedała się dziś, do południa.
Podpowiadają, że być może Empik jeszcze ma. Wpadam zdyszany, do pierwszego jaki znam. Niestety, nie mają, ale mogą zamówić. Zamówić,  to ja mogę sobie sam. Pytam, gdzie jeszcze dziś, może być ta płyta do kupienia.   
Sprawdzają w komputerze, jest jeden egzemplarz w Centrum Handlowym Ster. Uwierzycie? Miasto, prawie pół miliona ludzi, a dziś tylko jeden egzemplarz, ewentualnie, do kupienie? 
Jadę do tego Centrum, to już prawie trzecia godzina poszukiwań.
Nie znajduję na półce, pytam obsługę o płytę. Perfect? Zielony? - to mamy tutaj! -  odpowiada urocza nastolatka. Okazuje się, jednak, że nie mamy. Łzy w oczach mam. Dziś nie posłucham. 
Przy wyjściu słyszę, przepraszam bardzo, czy to pan szukał tej płyty?

Ufff... ;-)
Nabiegałem się po całym mieście za płytą, tak samo jak 31 lat temu.

----------------------------------------------------------

Najbardziej podoba mi się, pozostawione wolne miejsce na okładce, po ostatnim, bonusowym nagraniu, na dopisane czterech kolejnych, brakujących nagrań. Co za czas jakiś zrobię, aby był komplet.

--------------------------------------------------------------------

Reklamują to wydawnictwo, w radio, a i taka informacja widnieje na okładkach, że to re-edycja płyty winylowej z roku 1981. To proszę, niech mi ktoś udowodni, że płyta winylowa ukazała się w roku 1981. Według mojej pamięci, i informacji zawartych w ówczesnej prasie, płyta ukazała się w roku 1982!  


----------------------------------------------------------------------
Poligrafia, w kolorach sraczkowato-tabaczkowych, podoba mi się średnio, forma wydania, jako digipack, takoż. Podoba mi się za to, podoba bardzo, nowy mastering tych nagrań.
Aczkolwiek, mastering nowy, ale źródło to samo co wydanie CD z początku lat 90. Nie wierzycie? To proszę popatrzeć poniżej, trzask identyczny, w tym samym miejscu.



Masterujący albo był głuchy, albo masterujący słyszał, ale aby wiernie grało pozostawił ten błąd, kiks? Obstawiam to pierwsze.   
To nie jest szczególnie trudne, poprawić, usunąć nie słyszalnie, ten błąd w dowolnym edytorze.
Dowód w rzeczonej sprawie.

http://www31.zippyshare.com/v/69671318/file.html
 
Jak, kurwa mać, można było pominąć poniższe nagranie, i pozostałe nagrania, nagrane w czasie tych samych sesji??? Szczególnie to nagranie, z ciągle aktualnym tekstem. Który aktualny będzie i za 100 lat.

http://www38.zippyshare.com/v/63821194/file.html

Wstyd!