poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Wołosatki, Grube Dudy - Bieszczadzki Trakt

Podesłano mi ostre jak brzytwa, fotki poligrafii tego wydawnictwa, dlatego przypominam raz jeszcze tą płytę.
Pierwsze nagranie, i chyba drugie, ręcznie oczyściłem z trzasków. Co to znaczy ręcznie?
Znaczy to, że użyłem narzędzia do usuwania trzasków tylko w miejscach gdzie faktycznie wystąpił trzask, a nie na całym nagraniu. Tego typu narzędzia mają dośc przykrą przypadłość, że "słyszą" często trzaski tam gdzie ich nie ma, a pomijają miejsca gdzie faktycznie trzaski występują.
Gdzie najlepiej zobaczyć, nie, nie pomyliłem się,  zobaczyć trzaski? Najlepiej widać je w trybie spectral view w programie Adobe Audition. 
Mozolna, czasochłonna, ręczna robota, w sam raz na nadmiar wolnego czasu.
Mi tego czasu wystarczyło na dwa nagrania.